05.06.2022
Bardzo chciałam aby Bóg mi potwierdził co ja mam ze sobą robić na drodze życia duchowego. Poszukiwałam swojego miejsca w kościele, we wspólnocie. Podeszłam do wstawiennika i powiedziałam jaki mam problem. Najpierw zaczęliśmy rozmawiać, ale wstawiennik powiedziała, że nic z tego nie wychodzi, pomódlmy się. Ta modlitwa była wypełniona Bożą Miłością i Bożą obecnością. Gdy usłyszałam Słowa poznania, poruszyło mnie to bardzo. Potem spłynął wielki pokój i czułam obecność Jezusa. Jezus był niewyobrażalnie blisko, tak bardzo kochający i pragnący mojej bliskości. Minęło już ponad pół roku, a Bóg stale mnie umacnia i przypomina mi tamtą modlitwę. Nie mam jeszcze doświadczenia, że dotarłam do celu, że dojrzałam aby przy Bogu trwać. Nadal idę, kroczę, chwilami niepewnie ale wspomnienie tamtej modlitwy nie pozwala mi się zatrzymać i wrócić do dawnego życia. Chcę być blisko Jezusa w realnym życiu, tak jak On tego pragnie i jak mi to Swoje pragnienie bliskości z człowiekiem objawił. To się dzieje powoli, to jest proces. Moje życie się zmienia, jest dużo pytań ale mam pewność, że do tej drogi zaprosił mnie Jezus, On przy mnie kroczy cierpliwie. Przez tamtą modlitwę wstawienniczą odważyłam się ruszyć z miejsca, chcę aby Jezus przemieniał mnie i wiem, że czyni to z największą miłością, czułością, delikatnie i powoli. Uczy mnie cierpliwości i wiem, że potrzebuje mojej cierpliwości. Często dziękuję Bogu za tamtą modlitwę i wstawienników, którzy otoczyli mnie swoją miłością i zanurzyli w Miłości Boga.
01.06.2022
Na modlitwę wstawienniczą trafiłam będąc w ciąży, która była dla mnie trudnym czasem. Od samego początku była zagrożona, początkowo duże krwawienia, wykryta toksoplazmoza, przeróżne lęki, zmartwienia. Ogólnie byłam rozwalona emocjonalnie. Z prowadzącmi spotykaliśmy się dość często. Pierwsze modlitwy tylko płakałam, przy kolejnych Pan Jezus oczyszczał mnie ze smutku, wpajał pokój i radość. Zaczęłam cieszyć się życiem, które było pod moim sercem, a które pisząc to uśmiecha się do mnie całe i zdrowe Oprócz modlitwy, otworzyłam się na rozmowę, dzięki której wywaliłam wszystko co gnębiło mnie przez lata. Izunia- modlącą się potrafiła nie tylko mnie wysłuchać, ale i doradzić słowami pełnymi miłości. Dziękuję Panu, że dał mi poczuć, że jest cały czas przy mnie i nigdy mnie nie zostwi, że dal mi poznać moc modlitwy wstawinnczej- bo jak powiedział: "Gdzie dwóch, albo trzech w imię moje spotyka się tam Ja jestem pośród nich" i skierował moje drogi właśnie tam.
23.05.2022
Kochani jakiś czas temu prosiłam Was o modlitwę za Michałka, który nie mówił i nie chodził. Dzieki Bogu i Waszej modlitwie Michałek zaczął mówić i chodzić! Jest Radością Boga i Swoich Rodziców. Dziękuję za modlitwę!
18.05.2022
B. napisala o 6 rano, że wszystko dobrze poszlo, wyglada na to że nie bedzie musiala chodzic z woreczkiem na zewnatrz i że druga osoba ktora zobaczyla po opracjie do byl Jezus Miłosierny.”
07.05.2022
Dzień dobry, mam dobre wiadomości od B.
Guz sie zmniejszył !!!!
Dziękuję za sztrum do nieba i proszę o dalszą modlitwę
25.04.2022
Kochani bardzo dziękuję Wam za modlitwę za M. M. zmartwychwstał- tak określił, jego cudowny powrót do zdrowia lekarz ze szpitala. Praktycznie nie ma śladu przebytego zapalenia mózgu.Chwała Panu !
03.10.2021
Szczęść Boże Podczas modlitwy o uzdrowienie którą prowadził Pan Aleksander było słowo poznania o mężczyznie z chorym kolanem prawym.Jestem po pięciu operacjach mam trwały uszczerbek,od jakiegoś czasu bolało mnie kolano, przy klękaniu coś mi zawsze chrupało, było to dość nie przyjemne i bolesne, nie mogłem też w pełni zgiąć kolana klęcząc.Dzis zauważyłem że kolano przestało mnie boleć, mam wrażenie że jest jakieś inne. Przy klękaniu nie boli mnie i nie chrupie, zakres zgięcia znaczenie poprawił się i mogę usiąść na klęcząco ,jeszcze niedawno było to nie możliwe.Boli mnie jeszcze mięsień czworogłowy kiedy całkowicie siądę na klęczaco ale wierzę że nadejdzie uzdrowienie zanikłego mięśnia. Dziekuje Panu Jezusowi za Miłość uzdrawuającą oraz za wspólną modlitwę i piękne rekolekcje. Pozdrawiam
Zostaw swoje świdectwo